Promocja firm za pomocą animacji bądź prezentacji?

Każda forma promocji jest przydatna, ale nie zawsze niezbędna. Dobór medium jaki wykorzysta się, w celu pozyskania kontaktu do potencjalnego klienta, zależy do jakiej grupy odbiorców należy. Klient, który z usług danej firmy korzystałby raz na ruski rok i nie można spodziewać się, że „za chwilę” będzie tego potrzebował, pozyskuje się innymi metodami, niż potencjalnego odbiorcy na m.in. buty.

Na czym polegają te różnice?

Sklep z butami i nie ważne czy to „markowe”, czy „tanie” polega na przywiązaniu klienta do „tego sklepu”, a ze względu zazwyczaj na mnogość wyboru wybiera się „najlepsze rozwiązanie” i stara się uwypuklić jego zalety. Przykładem są wszelkiej maści bilbordy, gdzie nie reklamuje się właściwości butów, a osobę polecającą (np. piłkarz), czy sztucznie upiększając grafikę obuwia – tak by przyciągnąć uwagę. Jest to produkt, którego odbiorcą są wszyscy (wymieniłbym jedną osobę co na bosaka lubi chodzić) i potencjalnym klientem w najbliższym czasie. Tego typu reklamy również są w wszelkiej maści czasopism i nie wymagałoby to specjalnych prezentacji by dotrzeć do jeszcze szerszego grona, poza oczywiście wynikami w Google. Większość działań to już utrzymanie „kontaktu z klientem”, czy to w formie gazetki, czy innej.

W przypadku firm udzielających wsparcia finansowego, czy ubezpieczalni? Tu większy nacisk kładzie się na budowaniu wizerunku (ile reklam teraz PZU wypuszcza rocznie? Nie wiele) i pokazania, że wybór tej firmy, a nie innej jest „dobrą decyzją”. Tu wszelkie spoty reklamowe, foldery reklamowe (które czasem można znaleźć w skrzynkach choć już nie jest to tak częste) stanowią podstawowy wybór działań, oczywiście również poza działaniami by być wysoko w Google. Tu klientem nie jest każdy, ale każdy z Nas lubi robić zakupy, większość posiada auto, a że jest obowiązek ubezpieczania stąd inwazyjność reklam ogranicza się do niektórych miejsc.

A co z firmami, z których usług skorzystamy w jakimś czasie, ale nie jesteśmy tego świadomi, aż do momentu kiedy zmuszeni jesteśmy podjąć decyzję? Tego typu dostawcami usług są firmy przewozowe np. przeprowadzki Warszawa, gdzie wiemy, że istnieją, ale „nas to nie dotyczy”. Takie firmy muszą walczyć o pozycje w Google bo znacznie trudniej jest utrzymać świadomość Naszą o tym, że dana firma jest najlepsza na rynku. Przeprowadzamy się tylko kilka razy w całym życiu stąd nie ma tej świadomości.

Jak taka firma miałaby dotrzeć poza wyszukiwarką? Wszelkie foldery reklamowe, broszury byłyby wyrzucane do kosza nim się z nimi zapoznalibyśmy się. Prezentacje w wykresach, statystykach? Każda strona firmowa jest na swój sposób taką statystyką i widoczność jej różnymi metodami jest ograniczona.

Animacją czy spotem reklamowym? Transmisje tego typu nie są tanie dla takich firm, to nie ubezpieczalnie, które mogą pozwolić sobie na budowanie wizerunku nawet zanudzając Nas kilkoma reklamami w ciągu godziny.

Google, Google, wszędzie Google. Dla jakich firm wszelkiej maści animacje, prezentacje są podstawą działań?

Produkty luksusowe, czy nawet produkty, które są dostępne w ograniczonej ilości i dostępne w wysokiej cenie. Z powodu wąskiego grona odbiorców, dotarcie do nich jest o wiele droższe, a pomimo tego, jest znaczna konkurencja innych produktów luksusowych, które takie osoby mogą kupić. Tu nie wystarczy być w wyszukiwarce internetowej, wręcz nie jest to potrzebne bo odwiedzający wejdzie i powie „ale drogo.. oszaleli!” i każde narzędzie, które wpływa na przekonanie zamożnego klienta o wartości tego typu produktów opiera się właśnie na prezentacjach, szczegółach i korzyściach z produktu w mocniejszym stopniu. Prasa specjalistyczna jest podstawową, ale tam nie wystarczy wrzucić ładnej grafiki ze znaną osobą (bo znane osoby znają znane osoby) i cechy produktu są ważniejsze. Prosta animacja reklamowa pokazująca produkt, jego jakość i wytrzymałość, czy nawet pokazanie, iż możliwa jest adaptacja do potrzeb kupującego. Przy tego typu produktach nie chodzi by sprzedawać w tysiącach sztuk, ale by sprzedawać kilka sztuk miesięcznie.

To tak jak wino – koneserów wina jest dużo, ale z nich miało okazje wypić bardzo dobre i bardzo stare wino? Szczycić się tym będą przez najbliższe lata, stąd są wstanie wydać małe fortuny za butelkę, która wystarczyłaby na 1 wieczór.